Nowy sezon, nowe nadzieje

Po wakacyjnej przerwie, pełni chęci i zapału wychowankowie warszawskich domów dziecka występujący w barwach Gromu Lipowo powrócili do treningów i rozgrywek piłkarskich w lidze młodzików U-13.

Drużyna rozwija się coraz prężniej, a w jej szeregach w nowym sezonie możemy zaobserwować dużo nowych twarzy. Dzieci pochodzą z placówek z każdej części Warszawy, spotykają się 2 razy w tygodniu na treningach, oraz przy okazji weekendowych meczów ligowych.

Pierwszym ligowym przeciwnikiem Gromu Lipowo w sezonie 2013/14 była jedna z najsilniejszych drużyn w stawce, KS Józefovia Józefów. Ambitna postawa naszych młodych zawodników napawała optymizmem – nawiązali wyrównaną walkę z faworyzowanym rywalem i zapewnili masę emocji zgromadzonym widzom. Po bramkach Filipa Wylegały i Mikołaja Palacza do przerwy przegrywaliśmy 2-3, po przerwie zaś, mimo naszej ambitnej postawy, Józefovia wykorzystała swoje większe doświadczenie oraz dużą tego dnia liczbę zmian i po bardzo zaciętym widowisku końcowy wynik wynosił 6-2 dla naszych rywali.

Mimo porażki nastroje w drużynie są bardzo bojowe i z optymizmem patrzymy w przyszłość, ponieważ drużyna Józefovii to jeden z najbardziej wymagających ligowych rywali. Zawodnicy Gromu z niecierpliwością oczekiwali kolejnego meczu, zapowiadając walkę o zwycięstwo.

W drugim ligowym meczu, do którego młodzi zawodnicy Gromu przystąpili pełni wiary we własne umiejętności, przeciwnikiem był zespół PKS Serce Falenica. Podbudowani dobrą postawą w poprzednim meczu i wykazujący olbrzymią chęć zwycięstwa nasi piłkarze od samego początku narzucili rywalowi swój styl gry, atakując non stop i dążąc jak najszybciej do zdobycia bramki. Udało się to Filipowi Wylegale, który swoim golem wprawił w euforię kolegów i koleżanki z drużyny, a także sztab szkoleniowy i kibiców.

Nie osiadając na laurach nasza drużyna dalej atakowała z pasją, chcąc zdobywać kolejne bramki. Mikołaj Palacz nie kazał kibicom długo czekać i po świetnej indywidualnej akcji podwyższył wynik meczu na 2-0. Do przerwy rezultat nie uległ zmianie. Po zmianie stron, zmotywowani w przerwie zawodnicy Gromu nie zamierzali zatrzymywać się nawet na chwilę. Walcząc jedno za drugie, atakowali bez przerwy bramkę rywala, co zaowocowało kolejnymi bramkami Filipa i Mikołaja. Ambitnie walczący o swojego gola piłkarze z Falenicy pod koniec spotkania osiągnęli cel, strzelając bramkę honorową i ustalając wynik meczu na 4-1 dla Gromu.

Ostatni gwizdek sędziego oznaczał wybuch radości w naszym obozie, zawodnicy zaprezentowali taniec, któremu towarzyszyła piosenka „Tak się bawi, tak się bawi Grom Lipowo!”. Uśmiechy nie znikały z buzi zwycięzców, a na gorąco po meczu młodzi piłkarze zapowiadali, że to dopiero początek ich sukcesów i jeszcze nie raz sprawią sobie i nam wiele radości.

Po dwóch meczach wychowankowie warszawskich placówek pod szyldem Gromu Lipowo zajmują piąte miejsce w tabeli swojej grupy, mając jednak rozegrane o dwa mecze mniej od wyprzedzających ich rywali.

Postawa zawodników, ich chęci do gry, radość, jaką potrafią z niej czerpać, a także przyjemność z jaką ogląda się ich mecze – wszystko to sprawia, że widać sens tej drużyny i nawet postronni obserwatorzy z utęsknieniem będą czekać na wieści, jak wiedzie się młodym chłopcom i dziewczynkom w ich zmaganiu ze światem poprzez sport.

Czekamy i my – dzieciaki, do boju!