Mistrzostwa Europy 2012

W niedzielę 13-go maja zakończyły się w Warszawie I Mistrzostwa Europy Dzieci z Domów Dziecka w Piłce Nożnej. Mistrzem Europy została drużyna z Rosji. II miejsce zdobyła Ukraina, a III, po zaciętej walce z Litwą, wywalczyli zawodnicy z Reprezentacji Polski.

 

Podczas dwudniowych rozgrywek na stadionie warszawskiej Legii zmierzyło się blisko 150 zawodników z 17 drużyn z domów dziecka z całej Europy. Niepokonani okazali się Rosjanie, którzy w finałowym meczu wygrali z Ukrainą 3:0. III miejsce wywalczyła Reprezentacja Polski złożona z zawodników z Oświęcimia, Katowic, Siemianowic Śląskich, Kłobucka, Gdańska, Szczecina i Kołaczkowa, wygrywając z Litwą 6:1.

Na podium stanęli również m.in. zawodnicy z Estonii, wybrani Drużyną Fair Play turnieju, Jakub Matysiak z Polski – najlepszy strzelec Mistrzostw, najlepszy bramkarz Litwin Aidas Bagdonas i najlepszy zawodnik Maryan Mysyk z Ukrainy.

Najlepsi gracze Mistrzostw zostali wybrani do Dziecięcej Reprezentacji Europy, która zmierzyła się z drużyną Polskiego Stowarzyszenia Byłych Piłkarzy, prowadzoną przez Ambasadora Mistrzostw Dariusza Dziekanowskiego. Zagrali w niej m.in. Lesław Ćmikiewicz, Piotr Świerczewski, Tomasz Kłos. Byli reprezentanci Polski wygrali 8:4.

Zwieńczeniem Mistrzostw Europy był odbywający się na stadionie Syrenki charytatywny koncert zespołów Wilki i Kombii, podczas którego przeprowadzono zbiórkę pieniędzy na sprzęt sportowy dla dzieci z domów dziecka.

Zdjęcia z Mistrzostwa już do obejrzenia w naszej Galerii, a poniżej prezentujemy film zrealizowany podczas Mistrzostw.

Zdjęcia i montaż: Piotr Matysiak

 

A oto wyniki

 

GRUPA A

Miejsce Drużyna Punkty Stosunek bramek
1  UKRAINA  9  20-4
2  HOLANDIA  6  16-5
3  SŁOWACJA 2  3  8-21
4  CZECHY  0  7-21

 

 

 

 

 

WYNIKI

Drużyna Wynik Drużyna
Słowacja 2 1:8  Holandia
Ukraina 9:1 Czechy
Słowacja 2 1:8 Ukraina
Holandia 6:1 Czechy
Słowacja 2 6:5 Czechy
Holandia 2:3 Ukraina

 

PODSUMOWANIE

Grupa A okazała się bardzo mocną grupą, już po pierwszych meczach było wiadomo, że drużyny Ukrainy i Holandii to zdecydowani faworyci całych rozgrywek i wielu obserwatorów zgodnie twierdziło, iż mogą spotkać się w wielkim finale.

Najbardziej pasjonująca była ostatnia kolejka, gdzie w bezpośrednim pojedynku Słowacja 2 pokonała Czechów 6:5 po wyrównanym meczu i tym samym ulokowała się przed nimi w tabeli, a w meczu na szczycie- decydującym o pierwszym miejscu w grupie- Holandia podejmowała Ukrainę.
Mecz ten toczony był w szybkim tempie, obie ekipy udowodniły, że słusznie uznawano je za bardzo mocne, Holandia prowadziła w tym meczu już 2:1, lecz błysk geniuszu ukraińskiego napastnika, grającego z numerem 7- Vitaliya Kudryka i jego dwie fenomenalne bramki dały Ukrainie zwycięstwo 3:2 i pozycję lidera grupy.

Do dalszej fazy rozgrywek awansowały Ukraina i Holandia, odpowiednio z miejsc 1 i 2, obie ekipy z apetytami nawet na triumf w całym turnieju.
Drużyny Słowacji 2 i Czech pozostawiły po sobie dobre wrażenie, jednak los przydzielił ich do bardzo mocnej grupy.

Należy również podkreślić dobre relacje miedzy zawodnikami poszczególnych drużyn tej grupy, którzy między meczami wspólnie się bawili i odbijali futbolówkę, m.in. demonstrując sztuczki techniczne przed kamerami, w czym brylował Maryan Mysyk z Ukrainy, mocno wspierany i dopingowany przez drużynę holenderską.

GRUPA B

Miejsce Drużyna Punkty Stosunek bramek
1  ROSJA 9 15-4
2  BIAŁORUŚ  6 12-6
3 POLSKA 2  3 9-4
4 SZWAJCARIA  0 3-25

 

 

 

 

 

WYNIKI

Drużyna Wynik Drużyna
Polska 2 0:1 Białoruś
Rosja 8:1 Szwajcaria
Polska 2 1:3 Rosja
Białoruś 9:2 Szwajcaria
Polska 2 8:0 Szwajcaria
Białoruś 2:4 Rosja

 

PODSUMOWANIE

Jak się okazało na koniec, o wszystkim zadecydował początek. Rosja była zdecydowanym faworytem grupy i niejako z urzędu pierwsze miejsce było zarezerwowane właśnie dla niej. Pozostałe ekipy miały stoczyć bój o drugie miejsce, premiowane awansem do ćwierćfinałów.

Już w pierwszej kolejce Białoruś, pokonując skromnie 1:0 Polskę 2, postawiła się w uprzywilejowanej sytuacji, mając na uwadze mecz z Rosją dopiero w ostatniej serii spotkań.
A faworyci na dzień dobry zaaplikowali Szwajcarii 8 bramek, tracąc tylko 1 i wygodnie ulokowali się na pierwszym miejscu.

W meczu o wszystko Polska 2 uległa Rosji 1:3, tym samym odpadając z turnieju. Rosjanie dzięki temu zwycięstwu mogli już być pewni gry w fazie pucharowej, a Białoruś rozprawiając się ze Szwajcarią 9:2 również zapewniła sobie awans.

W meczu o honor reprezentacja Polski 2 pokonała Szwajcarię 8:0, a w meczu o pierwsze miejsce, mimo znakomitej postawy Białorusi, Rosjanie udowodnili, że są najlepszą drużyną tej grupy i wygrali 4:2.

 GRUPA C

Miejsce Drużyna Punkty Stosunek bramek
1  LITWA 9 17-1
2  POLSKA  6 29-3
3 WĘGRY 3 5-9
4 ESTONIA  0 1-39

 

 

 

 

 

WYNIKI

Drużyna Wynik Drużyna
Polska 1 7-1 Węgry
Estonia 0:14 Litwa
Polska 1 22:1 Estonia
Węgry 1:2 Litwa
Polska 1 0:1 Litwa
Węgry 0:3 Estonia

 

PODSUMOWANIE

Po pierwszej kolejce faworytów należało upatrywać w drużynach Polski 1 i Litwy, które uporały się ze swoimi przeciwnikami bez większych problemów, aplikując im odpowiednio 7 i 14 bramek.

W drugiej kolejce oglądaliśmy festiwal goli, w rekordowym pod tym względem meczu Polska1- Estonia zakończonym wynikiem 22:1. W ataku Polski brylował Kuba Matusiak, mocno wspierany przez Adriana Przywłockiego i Daniela Segieca. W drugim meczu, który był bardzo pasjonujący i zacięty Litwa minimalnie pokonała Węgrów 2:1. Tym samym Polska 1 i Litwa zapewniły sobie awans i wiedziały już, że ich bezpośredni pojedynek wyłoni zwycięzcę grupy.

Mecz ten był bardzo efektowny, było mnóstwo sytuacji pod obiema bramkami. Znakomicie spisywał się bramkarz Litwy- Aidas Bagdonas, który jak się okazało w fazie grupowej puścił tylko 1 bramkę! W meczu z Polską 1 żaden z rywali nie potrafił znaleźć na niego sposobu, natomiast jego kolegom z ataku udało się raz pokonać polskiego bramkarza i dzięki zwycięstwu 1:0 Litwa zajęła pierwsze miejsce, przed Polską 1.
Trzecie miejsce przypadło Węgrom, którzy wygrali 3:0 z Estonią.

Estonia okazała się jedną z najsympatyczniejszych ekip turnieju, ich po prostu nie dało się nie lubić. Ponadto mimo tego, że rywale znacznie przewyższali ich wiekiem oraz wzrostem, dzielni Estończycy walczyli na całego w każdym meczu, przy tym grali czysto, a swoją postawą zasłużyli na nagrodę DRUŻYNY FAIR PLAY, którą otrzymali w wyniku głosowania trenerów i kapitanów wszystkich drużyn biorących udział w mistrzostwach.

GRUPA D

Miejsce Drużyna Punkty Stosunek bramek
1 BOŚNIA I HERCEGOWINA  12 15-3
2 FRANCJA 9 18-6
3 SŁOWACJA 1  6 9-8
4  SŁOWENIA 3 10-10
5 MACEDONIA 0 3-28

 

 

 

 

 

WYNIKI

Drużyna Wynik Drużyna
Słowacja 1 3:1 Słowenia
Bośnia i Hercegowina 4:0 Francja
Słowacja 1 5:0 Macedonia
Słowenia 0:2 Bośnia i Hercegowina
Francja 8:1 Macedonia
Słowacja 1 1:2 Bośnia i Hercegowina
Słowenia 1:5 Francja
Bośnia i Hercegowina 7:2 Macedonia
Słowacja 1 0:5 Francja
Słowenia 8:0 Macedonia

 

PODSUMOWANIE

Jedyna pięciozespołowa grupa dostarczyła wielu emocji, gdyż rozegrano w niej aż 10 spotkań i do końca ważyły się losy awansu.

Od pierwszego meczu wrażenie na wszystkich zrobiła bardzo mądrze i skutecznie grająca Bośnia i Hercegowina, która w ostatecznym rozrachunku z kompletem punktów wygrała grupę, jednak nie bez problemów. Po drodze stoczyła zacięte boje ze Słowenią i Słowacją, wygrane odpowiednio 2:0 i 2:1.
Za plecami Bośniaków walka była pasjonująca, do ostatniej chwili nie wiadomo było kto wywalczy awans z drugiego miejsca. Finalnie zdecydował o tym mecz pomiędzy Słowacją 1 a Francją, wygrany przez tych drugich 5:0.

Grupa była bardzo wyrównana, o czym świadczą stosunki bramek poszczególnych drużyn.
Na uwagę zasługuje postawa Macedonii, która była najmłodszą drużyną w stawce a mimo to nie położyła się przed przeciwnikami i podjęła walkę.

ĆWIERĆFINAŁY

 

UKRAINA 9:1 BIAŁORUŚ

Szalejący na boisku Maryan Mysyk i spółka nie dali żadnych szans Białorusinom. Bezapelacyjnie kontrolowali mecz, panowali na całej długości i szerokości boiska, nie pozostawiając złudzeń komu należy się awans do półfinałów i przywilej gry o medale na głównych boiskach w drugim dniu turnieju.

HOLANDIA 1:2 ROSJA

Mecz, który jeszcze przed jego rozpoczęciem był dla wielu przedwczesnym finałem, emocje w tym spotkaniu były gwarantowane. Jak się potem okazało także po spotkaniu…

Bardzo dobry mecz, stojący na wysokim poziomie, świetne akcje z jednej i drugiej strony, doskonałe interwencje bramkarzy i walka na całego- doskonałe widowisko zakończone zwycięstwem Rosjan 2:1. Zwycięstwem wydartym w twardej, bezkompromisowej walce.

Rosjanie pokazali, ze stanowią jedność i grają bardzo zespołowo, co jest ich największym atutem.


LITWA 3:0 FRANCJA

Litwini dowodzeni przez swojego charyzmatycznego bramkarza Aidasa Bagdonasa, uporali się z niezwykle ambitnie grającą francuską drużyną po dobrym meczu. Francuzi walczyli do końca, jednak nie potrafili znaleźć drogi do bramki rywala, przez co odpadli z turnieju, pozostawiając jednak po sobie korzystne wrażenie.

POLSKA 1 3:1 BOŚNIA I HERCEGOWINA

Mecz wzbudzający najwyższe emocje i rozpalający do czerwoności, oczywiście ze względu na udział w nim drużyny gospodarzy.

Wspierani głośnym dopingiem młodzi Polacy spisali się świetnie, walczyli o każdą piłkę, skutecznie wykorzystując nadarzające się okazję.

Doskonale uporządkowana drużyna Polski stanowiąca w tym meczu monolit, twardo grająca w obronie, szybko w ataku poradziła sobie z bardzo mocną drużyną Bośni i Hercegowiny, która po rozgrywkach grupowych zdawała się być jednym z faworytów do medalu.

Zwycięstwo to pozwalało myśleć Polakom o szczęśliwym zakończeniu mistrzostw. Jak się okazało wyciągnęli oni wnioski po przegranej z Litwą w fazie grupowej i w ciągu jednego meczu pokazali jak można się nauczyć na własnych błędach i wygrywać.

PÓŁFINAŁY

ROSJA 3:0 POLSKA 1

Rosjanie od początku spotkania narzucili wysokie tempo, jednak Polacy podjęli rękawice i poszli na wymianę ciosów. Mecz był bardzo zacięty i obie drużyny wypracowały sobie po kilka okazji bramkowych.
Rosja dłużej utrzymywała się przy piłce i starała się staranniej budować akcje, Polacy grali zrywami, licząc na szarże przebojowych napastników.

Zawodnikiem robiącym różnicę okazał się strzelec trzech bramek, grający z numerem 4- Igor Ivahhev. Poprowadził on drużynę Rosji do zwycięstwa i otworzył przed nimi bramy do wielkiego finału.
Drużyna Polski nagrodzona przez kibiców gromkimi brawami zapowiadała zaś walkę do upadłego o trzecie miejsce i brązowe medale.

Nie da się ukryć, że mecz ten został przez Polaków przegrany w głowach i jedyną szansą rehabilitacji było wywalczenie miejsca na podium.

UKRAINA 11:1 LITWA

Wbrew temu co mówi wynik, Ukraińcy bardzo długo nie mogli znaleźć sposobu na mądrze grających w obronie Litwinów i ich niesamowitego bramkarza Aidasa Bagdonasa, który dwoił się i troił, raz po raz zachwycając komentatora efektownymi i co ważniejsze, efektywnymi paradami.

Gdy wreszcie gracze Ukrainy znaleźli na niego sposób, litewscy napastnicy pokazali, że nie oddadzą meczu bez walki i szybko doprowadzili do wyrównania.

Potem jednak Ukraińcy wskoczyli na wyższy poziom, znacznie więcej biegali i krótkimi, szybkimi podaniami rozrywali obronę litewską.

Swój show prezentował Maryan Mysyk – najlepszy zawodnik mistrzostw, który dzielił i rządził na boisku, racząc kibiców sztuczkami technicznymi.

Ukraina pokazała, że bramkarza Litwy jednak można pokonać, a gdy już to zrobiła nie spuściła nogi z gazu nawet na chwilę i dosłownie rozstrzelała zrezygnowaną w końcówce spotkania drużynę litewską.

MECZ O III MIEJSCE

POLSKA 1 6:1 LITWA

Lepiej ta historia nie mogła się ułożyć, Polacy w jednym meczu dostali wiele szans- po pierwsze na zdobycie trzeciego miejsca w Mistrzostwach Europy, po drugie na pokazanie prawdziwej woli walki, hartu ducha i charakteru, po trzecie na rehabilitację po przegranym półfinale, po czwarte szansę rewanżu za porażkę z Litwinami w fazie grupowej, a po piąte i najważniejsze- na zakończenie turnieju wielkim zwycięstwem, co na pewno zostałoby w pamięci ich i osób dobrze im życzącym w na zawsze.

Presja nie spętała nóg polskim piłkarzom, doskonale umotywowani, ustawieni, wiedzący co mają robić na boisku zafundowali kibicom niesamowite widowisko, pełne wzruszeń i radości.

Obrona dowodzona przez Maćka Glauberta, wspieranego przez Bartka Długosza, grający z polotem atak prowadzony do boju przez króla strzelców imprezy Kubę Matusiaka, wspieranego doskonale przez Adriana Przywłockiego i Daniela Segieca, oraz ostrzeliwującego z lewej nogi bramkę rywala wszędobylskiego Mateusza Śliwę, pewnie i odważnie broniący Daniel Kołacz, oraz wchodzący na zmianę dający dodatkowy impuls Dawid Welber, Patryk Biernacki i Patryk Grzelak. Wszyscy oni w tym meczu spisali się rewelacyjnie, jeden walczył za drugiego, nie było dla nich straconych piłek. Niesieni na fali energii dążyli do strzelania kolejnych bramek i nie odpuszczali nawet na chwilę.

Ozdobą meczu i całego turnieju był kapitalny gol Mateusza Śliwy, oraz jego spontaniczna radość zaraz po nim.

Litwini grający w składzie: Aidas Bagdonas, Artiom Spelman, Silvestras Akopian, Eimantas Soninas, Vyautas Radzevicius, Justinas Geraltauskas, Tautvydas Bagdonas, Matas Gacevicius, Dainius Motiejunas i Edvinas Motiejunas stawili opór, grali z pełnym zaangażowaniem, a w drugiej części boiska posłali w bój swego lidera, najlepszego bramkarza mistrzostw- Aidasa Bagdonasa, który teraz był napastnikiem i zdobył honorową bramkę dla swojej drużyny.

Wielkie brawa dla Polaków, gdyż pokazali jak należy wygrywać- udowodnili, że mają pasję, energię i chęć zwyciężania a ponadto nie zadowalali się prowadzeniem i bezustannie dążyli do strzelania kolejnych bramek.

Szacunek dla Litwinów, którzy podjęli walkę, brawa dla Polaków- brązowych medalistów Mistrzostw Europy!

FINAŁ

ROSJA 3:0 UKRAINA

Przed meczem obie drużyny wysłuchały hymnów narodowych i w pełnej koncentracji przystąpiły do walki o zwycięstwo i tytuł Mistrza Europy.

Rosjanie w składzie: Denis Selivanov, Pavel Proshin, Jurii Ovechkin, Igor Ivakhev, Andrey Kazachenko, Kirill Mohov, Aleksandr Zemtcov, Nikita Arbuzov, Ruslan Tubaev, Pavel Brichikov.
Ukraińcy w składzie: Andriy Boryk, Ostap Ilyuk, Andriy Kalchenko. Vitaliy Kudryk, Maryan Buchynskyy, Bui Mykola, Maryan Mysyk.

Od początku spotkania inicjatywę przejęli Ukraińcy, którzy prowadzili grę, wymieniając krótkie szybkie podania. Rosjanie schowani szczelnie na własnej połowie oczekiwali na przejęcie piłki i szybkie kontrataki.

Właśnie w ten sposób zdobyli dwie pierwsze, bliźniaczo podobne bramki- po odbiorze piłki, długim podaniem uruchamiany był Ruslan Tubaev, który pędził samotnie na bramkę Denisa Selivanova i dwa razy z chirurgiczną precyzją umieszczał piłkę w siatce, demonstrując godny pozazdroszczenia spokój.
Cały mecz toczony był w szybkim tempie, na bardzo wysokim poziomie. Był to mecz godny finału gdzie obie drużyny przez cały czas walczyły o każdy skrawek boiska, do końca próbując przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, fundując kibicom i obserwatorom świetny piłkarski spektakl.
Mimo heroicznej postawy Ukrainy, zwycięstwo przypieczętowała Rosja i to ona pojedzie do domu z pucharem za pierwsze miejsce.

W przekroju całego turnieju, oraz za to spotkanie obu ekipom należy się szacunek za to co zaprezentowały. Brawo Ukraina! Brawo Rosja – Mistrz Europy!